Kiedy byłam mała, przychodziłam na łąkę, puszczałam latawce i samoloty… Kochałam to…
Potem przestałam chcieć, przestałam marzyć…
Zaczęłam wieść życie nastolatki…, pełne chaosu, zabawy, ale też melancholii…
Następnie jako dorosła kobieta posmakowałam pracy… Czułam się jak zamknięte w klatce zwierzę…, jak cyborg wykonujący mechanicznie wszystkie odgórnie zaplanowane ruchy.
Wtedy zaczęłam tęsknić za swoim dzieciństwem, za latawcami i samolotami….
Dlatego śpiewam…., dlatego…, zresztą zobaczcie sami…

Tymi słowami, piosenką o marzeniach i tańcem kwiatów rozpoczął się piątkowy spektakl. 11 maja 2018 r.odbyła się bowiem premiera niezwykłego widowiska o potrzebie marzeń, o ich realizacji. Uczestnicy koła teatralnego Felix wprowadzili nas w wyjątkowy nastrój, snując opowieść o dziewczynce, która zatraciła radość życia, wiodła ciężkie życie, ale jako dorosła przebudziła się i powróciła do swoich marzeń…, do swoich latawców, które stały się swoistą metaforą tychże pragnień.
     Całość dopełniły przepiękna muzyka filmowa, śpiew solistki, kwartetu i taniec najmłodszych uczestników koła.
Warto też dodać, iż furorę zrobiła poruszająca się scenografia - tańczące kwiaty, które pojawiły się podczas pierwszego układu tanecznego oraz pudełka, które na równi z młodymi aktorami „zagrały kluczową rolę”.

     Dziękuję WSZYSTKIM moim aktorom za zaangażowanie, Pani Beatce Dudziak za przepiękną i pomysłową scenografię, Pani Kindze Kalinowskiej za muzyczny akompaniament i wsparcie oraz Bartkowi Skawińskiemu i Jarkowi Łacinie za pomoc techniczną.

     Małgorzata Błażejewska-Koguciuk

FILMIK: